Skip to content

Team Hanoi

Przed wyjazdem kilkukrotnie natknęłam się na opinię, że ludzie wracający z Wietnamu dzielą się na tych, których bardziej wciągnął wyzwolony Sajgon i tych, których urzekło raczej tradycyjne Hanoi. Byłam wtedy pewna, że w równym stopniu spodobają mi się oba miasta i że nie ma sensu porównywać tak odmiennych biegunów. Z tym drugim zgadzam się do dzisiaj, jednak z perspektywy czasu muszę przyznać, że totalnie kupiło mnie Hanoi. Może to wspomnienia, może zieleń na ulicach, może po prostu ta śmieszna europejska miłość do ciasnych uliczek, jednak jakkolwiek nie lubię się umieszczać w konkretnych kategoriach, tak w tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości: team Hanoi!

DSC_0003a DSC_0017 DSC_0019 DSC_0026 DSC_0028 DSC_0051 DSC_0118 DSC_0278

Proszę Państwa, ta mrożona, wietnamska kawa to punkt obowiązkowy na mapie Hanoi. Mam gdzieś zapisany jej adres i zdecydowanie jak najszybciej go zarchiwizuję. Ta kawa to jest kosmos. Nigdy nie zastaliśmy tego miejsca mniej zatłoczonego niż na zdjęciu. Ludzie wszelkiego pokroju przychodzą wypić kawę na miejscu, wynoszą ją na wynos, niektórzy nawet nie zsiadają przy tym ze skutera. A kawa? Lodowata, przesłodka i pewnie smakuje tak tylko na ulicach Hanoi, ale nic nie szkodzi, ta kawa to po prostu sztos. Pijcie dla ochłody po gorącej pho!

DSC_0290 DSC_0302 DSC_0306 DSC_0319 DSC_0331 DSC_0338 DSC_0346 DSC_0357 DSC_0364 DSC_0367 DSC_0373 DSC_0375 DSC_0641 DSC_1117