Skip to content

Back to Mandalay!

Czy może być coś lepszego na początek długiej podróży niż rozpoczęcie jej w kraju, za którym najbardziej się tęskniło? W tym roku Birma w innym składzie, nieco inną trasą, równie zachwycająca i chwytająca za serce!

Rozpoczęliśmy w Mandalay. Odwiedziliśmy kilka miejsc, których nie zdążyłam zobaczyć w zeszłym roku i wróciłam do tych, w których już byłam. Post krótki, bo o Mandalay rozpisałam się już przy okazji poprzedniej podróży. Kilka migawek z krótkiego pobytu i jedziemy do Kalaw, skąd rozpoczniemy trzydniowy, mega wyczerpujący trekking – w następnym wpisie!

dsc_8156 dsc_7825dsc_7937dsc_8117dsc_7982dsc_8018dsc_8060dsc_8187dsc_8100dsc_7861dsc_8205dsc_8216dsc_8245dsc_8227