Skip to content

Pieszo wokół Ubud

Przez większość dni zwiedzaliśmy Bali i Ubud na skuterze, ale były też dni, kiedy poruszaliśmy się wyłącznie pieszo. Wokół Ubud jest mnóstwo spacerowych, widokowych tras. Po przyjeździe swoje pierwsze kroki skierowaliśmy w kierunku zielonych pól otaczających miasto. Z głównej ulicy, Jl Raya Ubud, skręciliśmy w boczną dróżkę, przecisnęliśmy się przez wąskie przejście i pomaszerowaliśmy wzdłuż ryżowych poletek na północ.

dsc_2803 dsc_2809 dsc_2810 dsc_2823

Okolica była przeurocza! Oprócz kilku restauracji schowanych w cieniu drzew, po drodze mijaliśmy także liczne sklepiki z rękodziełem i szkoły jogi. Ludzie krzątali się wokół domów, ktoś jechał na skuterze, ktoś inny niósł kosz pełen warzyw. Ot, codzienność.

dsc_2826 dsc_2829 dsc_2834 dsc_2840 dsc_2836

Zjedliśmy w Warung Bodag Maliah aka Sari Organic – jedzenie odrobinkę jałowe w smaku, ale świeże soki dały czadu.

dsc_2864
dsc_2871dsc_2881 dsc_2883 dsc_2885 dsc_2890

Bardzo polecam tę trasę na dwugodzinną przechadzkę z Ubud, bo okolica jest przepiękna, można się zdrowo posilić i schłodzić pyszną mrożoną kawą na mleku kokosowym z dodatkiem ananasa. Brzmi awkward, ale jest niebo w gębie!

dsc_2903 dsc_2908 dsc_2905 dsc_2892 dsc_2894

Kolejny spacer, który podjęliśmy, to standardowe „must-go” z Lonely Planet: Campuhan Ridge Walk. Głowy nie urywa, ludzi – jak wszędzie, gdzie Lonely Planet każe się pokazać – dużo, a mapa w przewodniku nieco rozmija się z realnym ukształtowaniem okolicy, zresztą bardzo słabo oznaczonej. W gruncie rzeczy przez chwilę było ładnie i zielono, a potem szliśmy wzdłuż pobocza ruchliwej ulicy, gdzie mijały nas duże samochody. Doszliśmy do wniosku, że pewnie nie do końca o to chodziło w tym spacerze i zawróciliśmy. Wszyscy miejscowi kierowali nas tam, skąd właśnie się cofnęliśmy, twierdząc, że to jest właśnie trasa Campuhan Ridge Walk, więc zrezygnowaliśmy z dalszego marszu, wróciliśmy tą samą drogą i poszliśmy na tempeh curry do Dewa Warung.

dsc_4475 dsc_4592 dsc_4507 dsc_4501 dsc_4497 dsc_4580 dsc_4551

Ubud jest piękne i klimatyczne, ale mega warto zmienić klapki na adidasy i pokręcić się po zielonych „przedmieściach”. Wystarczy odejść zaledwie kilka kroków od głównej ulicy, aby poczuć się jak na wsi.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *